Po co mam pisać?
Po co tworzyć jakieś światy
których nie ma...
I popytu i zapotrzebowania
na moje mrzonki, rozterki
brak, no brak.
Sobie a muzom?
Tylko, tak
od niechcenia stwarzać?
coś tam... Może rzuci ktoś
okiem, kliknie lub pominie
jak zakurzony tomik na półce.
