Powered By Blogger

Zamiast wstępu

"Każdego dnia trzeba posłuchać choćby krótkiej piosenki, przeczytać dobry wiersz, obejrzeć piękny obraz, a także, jeśli to możliwe powiedzieć parę rozsądnych słów." /J.W. Goethe/

Rozważania, wspomnienia, próby literackie
pozbierane z szuflad, dzienniczków, blogów moich....
To, co mnie boli, cieszy, zastanawia, zadziwia, inspiruje. Słowa i dzieła innych, które przyciągnęły moją uwagę.
Ludzie, miejsca, zdarzenia, które
chcę utrwalić, bo na to zasługują


środa, 24 września 2025

Niezawodna

 

Jesień u drzwi niezawodnie

A tu niebo wściekle niebieskie 

Ale na nim już jaskółek nie ma

Nasturcje płoną i też zaklinają

lato, bo  chwilowe jakieś było

Późno przyszło i szybko odeszło

Westchnień wiele w ogrodzie.

Słoneczników resztka

hortensji, astrów i róż...

A z wrzosem jesień już

Z datą w kalendarzu

Z podmuchem wiatru

Co nic chyba dobrego

nie wieści...

 zdj. własne



niedziela, 7 września 2025

Obłaskawiam



Obłaskawiam cię ulegle
W inne słowa cię ubieram
Nie chcę patrzeć już za siebie 
Ale nie chcę, nie chcę ciebie
wciąż przy sobie mieć... 

A ktoś znów zatrzasnął drzwi 
Ktoś nie dzwoni
Ktoś nie poznał
Ktoś ominął na ulicy
Wszystko krzyczy:
- Jesteś już jak na bocznicy!
- Odejdź, nam cię tu  nie trzeba!

Tylko  ona wciąż tu tkwi
coraz pewniej mości się.
Ale kwiaty podlać trzeba 
Jeszcze obiad jakiś zrobić
psa przytulić, rozczochrane
sny ukoić i powstrzymać łzy.

sierpień 2025 r. 
grafika- pinterest

środa, 3 września 2025

Letnie lato tego roku


 




A to okolice nad Wisłą








Ładne tylko zachody 




 Lato letnie, drzewa pokrywają się szybko żółcią i brązem...Jakby to był już październik.