Obłaskawiam cię ulegle
W inne słowa cię ubieram
Nie chcę patrzeć już za siebie
Ale nie chcę, nie chcę ciebie
wciąż przy sobie mieć...
A ktoś znów zatrzasnął drzwi
Ktoś nie dzwoni
Ktoś nie poznał
Ktoś ominął na ulicy
Wszystko krzyczy:
- Jesteś już jak na bocznicy!
- Odejdź, nam cię tu nie trzeba!
Tylko ona wciąż tu tkwi
coraz pewniej mości się.
Ale kwiaty podlać trzeba
Jeszcze obiad jakiś zrobić
psa przytulić, rozczochrane
sny ukoić i powstrzymać łzy.
sierpień 2025 r.
grafika- pinterest

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz