Lato, a jeszcze upał
nie zagląda do okien
Wieje wiatr i przynosi
jak to żywioł -wciąż
szalone miraże chmur.
A deszczu brak
Ziemia już w wianku
letnim, acz przywiędłym.
Patrzę w to niebo
I też usycham z tęsknoty
za stukotem kropli,
zapachem deszczu
i trawy , co opłucze
swe zmierzwione włosy
wreszcie radosna!
I my też z nią wespół...
Bo inaczej- uschniemy
z tej tęsknoty za dżdżu kroplą.
zdj. własne

