Powered By Blogger

Zamiast wstępu

"Każdego dnia trzeba posłuchać choćby krótkiej piosenki, przeczytać dobry wiersz, obejrzeć piękny obraz, a także, jeśli to możliwe powiedzieć parę rozsądnych słów." /J.W. Goethe/

Rozważania, wspomnienia, próby literackie
pozbierane z szuflad, dzienniczków, blogów moich....
To, co mnie boli, cieszy, zastanawia, zadziwia, inspiruje. Słowa i dzieła innych, które przyciągnęły moją uwagę.
Ludzie, miejsca, zdarzenia, które
chcę utrwalić, bo na to zasługują


wtorek, 7 kwietnia 2026

Mechanizm

 


Pamięci Józefa Czechowicza


Gdyby  matka się nie uparła

Nie odjęła od ust ostatniej

pajdy chleba

Ty chodziłbyś po Lublinie

jak bezpański pies.

 

A ona do szkół cię posłała

Kołysanki śpiewała z ranną rosą

I chciała ci niebo

na ziemię sprowadzić.

 

Miesiączkiem się zachwycałeś

I sianem,  co pięknie pachniało…

Sny spełniły się

I poszedłeś dalej w świat

z maturą i sercem jak motorek

wystukującym cudne strofy.

 

I nadeszła ta zła godzina…

I trzeba  było wracać do Lublina

Chciałeś tylko do fryzjera

A może i fotografa. Wybiegłeś!

I bomby spadły!

Huk i zgliszcza.

Już sen Cię ogarnął, sen mocny

Może ulicą Złotą wespół z cieniem

kompanów tworzysz niebiańskie

wersy o naszym mieście…



zdj. własne


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz